„L kak lubow"
Gazeta Wyborcza 29.12.2005
2006.01.04
"M jak miłość" jedzie do Rosji. TVP sprzedała pierwszą zagraniczną licencję na polski serial - dowiedziała się "Gazeta" Czy nasza najpopularniejsza telenowela podbije serca rosyjskich widzów?
W poniedziałki i we wtorki, tuż po godz. 20, Polacy masowo siadają przed telewizorami, bo TVP wyświetla ich ulubiony serial "M jak miłość". Jeden odcinek telenoweli o rodzinie Mostowiaków potrafi przyciągnąć przed ekran aż 11 - 12 mln widzów. Serial ten był też najchętniej oglądanym programem podczas tegorocznych świąt Bożego Narodzenia. "M jak miłość" to już instytucja - aktorzy grający głównych bohaterów stale goszczą na łamach kolorowych pism i w programach rozrywkowych innych stacji. Internauci piszą o serialu w blogach. Teraz "M jak miłość" rusza na podbój serc Rosjan.
- Spotkaliśmy się z bardzo dużym partnerem rosyjskim - spółką producencką Amedia - i zaproponowaliśmy jego szefom dwie rzeczy, w tym "M jak miłość". Ku mojemu zadowoleniu scenariusze tego serialu ich zainteresowały - mówi Piotr Fajks, dyrektor Biura Współpracy Międzynarodowej i Handlu TVP. Rosyjski producent zaczął pokazywać nadawcom przetłumaczone na język angielski scenariusze "M jak miłość". Spodobały się one państwowej telewizji Rossija (dawniej znanej jako RTR), która - obok kanału Pierwyj - jest najpopularniejszą stacją w Rosji. Tamtejszy rynek reklamy telewizyjnej w ciągu pierwszych trzech kwartałów tego roku był wart ok. 1,5 mld dol., co pozwala stacjom pełnymi garściami czerpać z katalogów filmowych największych zagranicznych wytwórni, jak np. Buena Vista, Columbia czy Paramount Pictures.
Tym bardziej cieszę się z tego, że udało się zainteresować ich naszą produkcją. Kilka dni temu podpisaliśmy umowę - dodaje Fajks.
- Odczuwam wielką radość i satysfakcję. To sukces całego zespołu, który ze mną pracuje. Szansa wyjścia z "M jak miłość" na zewnątrz jest dla mnie nowym wyzwaniem i wielką przygodą powiedziała nam Ilona Łepkowska, scenarzystka "M jak miłość".
Jacy będą rosyjscy Mostowiakowie?
Rozmowy trwały pół roku. Firma Amedia, która kupiła od TVP licencję na serial "M jak miłość", dostanie scenariusze, instrukcje dotyczące produkcji oraz wiedzę scenarzysty. Przy sprzedaży licencji na serial pomoc scenarzysty jest bardzo ważna, jest on kimś w rodzaju anioła stróża. Głównym konsultantem będzie Ilona Łepkowska, do której rosyjski producent będzie się zwracać ze wszystkimi pytaniami. Scenariusz bowiem z pewnością ulegnie przeróbkom, które wynikają m.in. ze względów kulturowych. Według Fajksa pierwsze spotkanie w tej sprawie odbędzie się w połowie stycznia.
Sama Ilona Łepkowska uważa, że rosyjski producent będzie potrzebował jej pomocy przede wszystkim na samym początku. - Mam nadzieję, że dostosowanie naszego serialu do realiów rosyjskich nie będzie tak trudne jak adaptacja niektórych licencji zachodnich w Polsce - mówi Łepkowska. Według niej najtrudniejsze w przeróbkach scenariuszy są realia, w których toczy się akcja, np. prywatne gospodarstwo wiejskie w Polsce znacząco różni się od rosyjskiego.
Ważne są też organizacja szkoły i wygląd dzieci, styl kontaktów międzyludzkich, czyli drobiazgi, z których jest utkany ten serial. I tu rosyjską ekipę czeka bardzo dużo pracy - uważa Łepkowska.
Żadnych szczegółów kontraktu nie ujawniono. Wartość transakcji ma wynieść kilkaset tysięcy dolarów - ceny formatów zachodnich seriali na polskim rynku osiągają porównywalną cenę. Biorąc pod uwagę wielkość rosyjskiego rynku, zasięg techniczny RTR i jej widownię, to suma nie jest duża. - Jesteśmy na dorobku i dopiero wchodzimy na rosyjski rynek. Oczywiście, mógłbym powiedzieć, że żaden serial w Europie nie daje tak stabilnych 50 proc. udziału w rynku, i zażądać ogromnych pieniędzy. Ale tak się nowych terytoriów nie zdobędzie - denerwuje się Piotr Fajks.
Część tych pieniędzy zainkasują scenarzystka Ilona Łepkowska i studio MTL Maxfilm Tadeusza Lampki, gdzie powstaje "M jak miłość". Wyłącznym właścicielem praw do wyprodukowanych odcinków serialu jest wprawdzie TVP, ale producent także czerpie dochody ze sprzedaży swego pomysłu za granicę.
M jak miłość, L as love, A comme l'amour...
Rosyjska nazwa "M jak miłość" jeszcze nie jest znana. Jej miejsce w ramówce również, ale nie jest wykluczone, że RTR będzie emitować serial pięć razy w tygodniu w porze najwyższej oglądalności. Po emisji kilkudziesięciu odcinków stacja podejmie decyzję o dalszych losach produkcji. - W kwietniu czy maju będzie wiadomo, czy mamy hit - mówi Piotr Fajks. Na razie polski scenariusz jest tłumaczony w Moskwie na rosyjski, po czym grupa scenariuszowa Amedia będzie konsultowała zmiany z Iloną Łepkowska. Następnie ruszy praca nad dialogami i postaciami, po której zostanie przeprowadzony ca-sting i ruszy produkcja.
TVP wierzy w to, że Amedia wykona dobry produkt. To w studiach tej firmy powstała rosyjska wersja serialu "Nianią" na licencji Sony Pictures (polską wersję nadaje TVN) oraz "Biednaja Nastia" (losy chłopki pańszczyźnianej w latach 30. XIX wieku). "Nastię" wyprodukowali kosztem 20 min dol. Rosjanie wspólnie z Columbia Pictures, a następnie sprzedali do 20 krajów. W zarządzi* Amedia zasiadają m.in. Tim Horan, który wcześniej w Warner Bros handlował z nadawcami z Europy Środkowej i Wschodniej, oraz Gary Marenzi, szef sprzedaży zagranicznej w Paramount Pictures.
- Sprzedali za granicę? Najwyższy czas! - cieszy się Tomasz Kurzewski, prezes notowanej na giełdzie spółki producenckiej ATM Grupa znanej m.in. ze "Świata według Kiepskich". Jego firmie udało się sprzedać za granicę m.in. teleturnieje "Awantura o kasę" (do Nowej Zelandii) oraz "Gra w ciemno" (do Włoch). Szef ATM Grupa dodaje, że obecnie jego spółka prowadzi "bardzo zaawansowane rozmowy w sprawie sprzedaży telenoweli", ale nie ujawnia szczegółów. Wrocławska firma oprócz "Kiepskich" produkuje też "Falę zbrodni" oraz "Pierwszą miłość" (wszystkie seriale emitowane są w Polsacie).
Maciej Strzembosz, prezes Krajowej Izby Producentów Audiowizualnych (KIPA), mówi, że sprzedaż pierwszego polskiego serialu za granicę jest powodem do dumy. - To może też doprowadzić do ucywilizowania stosunków między nadawcami a producentami w Polsce. Teraz już nie można będzie powiedzieć, że coś takiego jak polski format nie istnieje, co do tej pory robiły wszystkie polskie stacje telewizyjne - mówi szef KIPA.
Vadim Makarenko
"M jak miłość" w liczbach:
Premiera 4 listopada 2000 r.
Nadano już 373 odcinki
Jeden odcinek trwa 50 min
Przy produkcji serialu pracuje 50-80 osób
Serial nadawany jest dwa razy w tygodniu w TVP 2 (poniedziałek i wtorek o godz. 20.05,20.10)